Dzień przed pierwszą nieoficjalną imprezą...

Dzień przed pierwszą "nieoficjalną" imprezą praca wre :)

Jest tak wielkie parcie na imprezy w Medyku że trzeba wykończeniówkę przenieść na wakacje. Nie ma właściwych mebli, więc musieliśmy tylko na tę imprezę wstawić typowe ławy piwne. Będzie swojski klimat Oktoberfest - tylko że w marcu :)

Dzisiejsze spotkanie z "browarem" przebiegło po naszej myśli - dogadaliśmy się i wybraliśmy nie jakiegoś masowego "sikacza" tylko lokalnego rzemieślnika dbającego o jakość :)

Taka perła wśród piw ;)

Z mocniejszym trunkiem także poszło całkiem nieźle - i tu też Was zaskoczymy. Wódeczka z ponad 100-letnią tradycją, produkowana na terenie warszawskiej Pragi. 

Od jutra wszyscy będziemy koneserami lokalnej wody ognistej :)

Ogólnie jest dobrze a nawet bardzo dobrze ;)